Przejdź do treści

Od zera do systemu AI w kwartał. Część 3: Obsidian.

Opublikowano: · 16 min czytania

Pliki Markdown to fundament. Ale folder z plikami to jeszcze nie system. Obsidian zamienia ten folder w centrum dowodzenia: z połączeniami między notatkami, dynamicznymi widokami, szablonami i synchronizacją między urządzeniami. I jest za darmo.

Rzemieślnik w ciemnej bibliotece, stojący przed rozświetloną siecią połączonych dokumentów i nici - ilustracja w stylu drzeworytu

Od zera do systemu AI w kwartał. Część 3: Obsidian.

W części 1 opisałem dlaczego cały mój system AI opiera się na zwykłych plikach tekstowych. W części 2 wyjaśniłem czym jest Markdown i dlaczego wybrałem ten format zamiast Worda, Notion czy Google Docs.

Jeśli zrobiłeś zadania z obu części, masz teraz folder z dwoma plikami Markdown. Opis firmy w 12 punktach i profil w sformatowanym Markdown z nagłówkami i frontmatter. Dwa pliki, na dysku, Twoje.

Problem w tym, że folder z plikami to jeszcze nie system. To po prostu folder. Nie ma w nim połączeń, nie ma wyszukiwania po treści, nie ma szablonów. Żeby z luźnych plików zrobić coś, co naprawdę pracuje dla Ciebie, potrzebujesz narzędzia.

Tym narzędziem jest dla mnie aplikacja Obsidian.

Zastrzeżenie: to co opisuję w tym cyklu bazuje na moim stacku technologicznym, czyli macOS i Claude jako główny model językowy. Zasady i podejście działają na każdym systemie operacyjnym i z każdym modelem AI, ale konkretne kroki i skróty klawiszowe opisuję pod Maca. Jeśli pracujesz na Windows lub Linux, większość rzeczy zrobisz tak samo, ale powyższe systemy mogą się różnić detalami, które musisz dostosować.

Czym jest Obsidian?

Obsidian to darmowa aplikacja do zarządzania notatkami. Działa na Macu, Windowsie, Linuxie, iPhonie i Androidzie. Wygląda jak edytor tekstu, ale pod spodem robi znacznie więcej.

Najważniejsza rzecz: Obsidian nie przechowuje Twoich danych (chociaż możesz wykupić opcję synchronizacji między różnymi urządzeniami w chmurze). Pracuje na zwykłym folderze z plikami Markdown, które leżą na Twoim dysku. Otwierasz folder, Obsidian go wczytuje i to wszystko. Nie ma konta, nie ma chmury (chyba że sam ją włączysz), nie ma formatu, z którego nie da się wyjść.

To znaczy, że pliki, które stworzyłeś w poprzednich częściach, od razu zadziałają w Obsidian. Bez importu, bez konwersji, bez migracji. Wskazujesz folder, otwierasz.

Ten folder Obsidian nazywa “vault” (z angielskiego: skarbiec). To nic więcej niż katalog na dysku z Twoimi plikami .md. Jeden vault, jeden folder, wszystkie Twoje notatki.

Dlaczego nie zwykły edytor tekstu?

Mogę przecież pisać Markdown w Notatniku. Albo w programie Visual Studio Code, którego używają programiści. Po co kolejna aplikacja?

Bo Obsidian robi rzeczy, których zwykły edytor nie potrafi. A które są potrzebne, żeby z folderu plików zrobić system. Poniżej przejdę przez najważniejsze funkcjonalności.

Połączenia między notatkami

W Obsidian łączysz notatki ze sobą za pomocą prostych wewnętrznych odnośników. Piszesz nazwę innej notatki w podwójnych nawiasach kwadratowych i masz link. Klikasz i przeskakujesz między notatkami. To jak internet, ale prywatny i na Twoim dysku.

Przykład. Mam notatkę z opisem klienta. W niej link do notatki z historią współpracy. W historii link do notatki ze strategią, którą dla niego przygotowałem. Trzy pliki, połączone w logiczną całość. Mogę przeskakiwać między nimi jednym kliknięciem.

Ale jest coś jeszcze. Obsidian automatycznie śledzi te połączenia w obie strony. Jeśli notatka A linkuje do notatki B, to w notatce B widzisz, że ktoś do niej linkuje (tzw. backlinks). Nie musisz tego ustawiać. Otwieram notatkę o kliencie i na dole widzę listę wszystkich notatek, które do niego prowadzą: spotkania, ustalenia, oferty, maile. Bez wpisywania czegokolwiek. Powstaje sieć połączeń, która rośnie sama w miarę jak dodajesz notatki.

Wyszukiwanie

Cmd+Shift+F (na Macu) i wpisujesz frazę. Obsidian przeszukuje treść wszystkich plików w vaultcie. Nie tylko nazwy, ale zawartość. Mam ponad 1400 notatek i znajduję to czego szukam w sekundy.

To nie jest wyszukiwanie jak w Finderze czy Eksploratorze plików, które szuka po nazwach. Obsidian szuka wewnątrz plików. Wpisujesz “renegocjacja warunków” i dostajesz listę wszystkich notatek, w których te słowa się pojawiają, z podświetlonym fragmentem tekstu. Widzisz od razu kontekst, bez otwierania pliku.

Możesz też zawęzić wyszukiwanie: szukaj tylko w plikach z konkretnym tagiem, z konkretnego folderu, zmodyfikowanych w ostatnim tygodniu. Te filtry przydają się gdy vault rośnie do setek notatek i chcesz szybko dotrzeć do tego jednego dokumentu ze spotkania sprzed dwóch miesięcy.

Jest jeszcze szybkie przełączanie między notatkami (Cmd+O na Macu). Zaczynasz wpisywać nazwę pliku i Obsidian podpowiada. Trzy litery, Enter, jesteś w notatce. Szybciej niż klikanie po folderach.

Graf wiedzy

To jedna z funkcji, która najlepiej pokazuje dlaczego Obsidian to coś więcej niż edytor tekstu.

Graf wiedzy to wizualna mapa wszystkich notatek w Twoim vaultcie i połączeń między nimi. Każda notatka to punkt. Każdy link między notatkami to linia łącząca te punkty. Efekt wygląda jak konstelacja gwiazd albo sieć neuronowa w mózgu.

Na początku, gdy masz 10 notatek, graf jest prosty. Ale gdy masz 100, 500, 1000 notatek, zaczynasz widzieć wzorce. Klastry tematów, które się grupują. Notatki, które łączą wiele tematów (takie “huby”). Obszary, które są słabo połączone z resztą (luki w wiedzy).

W mojej firmie graf pokazuje na przykład, że notatki o procesie sprzedażowym są gęsto połączone z notatkami o klientach i strategii, ale słabo z dokumentacją techniczną. To podpowiedź: brakuje połączenia między tym co sprzedajemy, a tym jak to technicznie wygląda. Bez grafu tego nie zobaczysz. Z grafem wystarczy jeden rzut oka.

Graf ma też tryb lokalny: otwierasz jedną notatkę i widzisz tylko jej bezpośrednie połączenia. Przydatne gdy chcesz zobaczyć kontekst jednego tematu bez “szumu” całego vaulta.

Podgląd Markdown na żywo

Nie widzisz symboli # i **. Widzisz sformatowany tekst: nagłówki, pogrubienia, listy, cytaty. Piszesz w Markdown, ale widzisz efekt końcowy. To jak pisanie w Wordzie, tylko pod spodem jest czysty tekst, który model AI przeczyta bez problemu.

Obsidian ma dwa tryby: edycji (widzisz kod Markdown) i podglądu (widzisz sformatowany tekst). Możesz przełączać się między nimi jednym kliknięciem albo pracować w trybie “live preview”, który formatuje tekst w czasie rzeczywistym, gdy piszesz. Wpisujesz ## Nagłówek, kursor przeskakuje dalej, a nagłówek jest już sformatowany.

Szablony

Tworzysz szablon raz, używasz go wielokrotnie. Szablon spotkania z klientem. Szablon notatki z lektury. Szablon wpisu na bloga. Klikasz “nowa notatka z szablonu” i masz gotową strukturę. Nie musisz za każdym razem formatować od zera.

Mam szablon dziennej notatki z sekcjami: zadania na dziś, notatki, decyzje, refleksja. Szablon notatki ze spotkania: data, uczestnicy, ustalenia, następne kroki. Szablon opisu procesu: kto, co, kiedy, jak. Każdy klik tworzy nowy plik z gotową strukturą i uzupełnionymi metadanymi.

Panele i zakładki

Obsidian pozwala otworzyć kilka notatek jednocześnie, obok siebie. Lewa strona: notatka ze spotkania. Prawa strona: opis klienta. Na dole: lista zadań. Jak wiele okien w przeglądarce, ale w jednym programie.

Możesz też przypiąć notatki, które otwierasz często (np. dashboard z zadaniami), żeby były zawsze pod ręką. Układ paneli zapisuje się automatycznie: zamykasz Obsidian, otwierasz na drugi dzień i wszystko jest tak jak zostawiłeś.

Opcje poleceń

Cmd+P (na Macu) otwiera całą paletę poleceń. To lista wszystkich akcji, które możesz wykonać w Obsidian. Zaczynasz pisać co chcesz zrobić (“wstaw szablon”, “otwórz graf”, “eksportuj do PDF”) i Obsidian podpowiada. Nie musisz pamiętać, gdzie jest jaka opcja w menu. Wpisujesz i działasz.

A może coś innego?

Na rynku jest kilka alternatyw. Krótko o dwóch, które rozważałem.

Notion. Popularne narzędzie, ładny interfejs, dużo funkcji. Problem? Twoje dane są na serwerach Notion. Format jest zastrzeżony. Pisałem o tym w części 2: eksport z Notion daje setki plików z niedziałającymi linkami. Jeśli Notion podniesie ceny albo zmieni warunki, jesteś z nimi. Nie masz kontroli nad swoimi danymi. Dla systemu AI, który ma działać latami, to ryzyko którego wolę nie podejmować.

Logseq. Open source, lokalne pliki, filozofia bliska Obsidian. Solidne narzędzie. Ale znacznie mniejsza społeczność, mniej wtyczek, mniej integracji. Obsidian ma setki wtyczek, które robią wszystko: od diagramów po synchronizację z kalendarzem Google. Logseq ma ich ułamek. Dla systemu, który ma rosnąć i integrować się z innymi narzędziami, ten ekosystem ma znaczenie.

Wybrałem Obsidian z trzech powodów.

Po pierwsze, pliki są moje. Leżą na dysku. Mogę je otworzyć w dowolnym programie. Jeśli za rok Obsidian przestanie istnieć (co jest mało prawdopodobne, bo ma ponad miliony użytkowników), moje pliki dalej działają. Przenoszę folder do innego programu i pracuję dalej.

Po drugie, synchronizacja między urządzeniami. Za niewielką opłatą Obsidian oferuje szyfrowaną synchronizację (end-to-end encryption) między Makiem, iPhonem, iPadem i każdym innym urządzeniem. Edytuję notatkę na komputerze, otwieram telefon i jest zaktualizowana. To brzmi jak oczywistość, ale w praktyce robi ogromną różnicę. Pomysł przychodzi na spacerze z psem, notuję na telefonie, a gdy siadam do komputera, notatka już tam jest.

Po trzecie, wtyczki. Obsidian jest jak smartfon: sam w sobie użyteczny, ale z aplikacjami zmienia się w coś zupełnie innego. I tu przechodzę do rzeczywistej mocy narzędzia.

Jakich wtyczek używam?

Obsidian w wersji podstawowej to dobry edytor Markdown. Ale prawdziwa moc pojawia się gdy dodasz do niego wtyczki. Społeczność stworzyła ich ponad tysiąc. Instalujesz je jednym kliknięciem, bezpośrednio z aplikacji. Nie musisz niczego pobierać z internetu, szukać na GitHubie ani konfigurować ręcznie.

Oto wtyczki, z których korzystam codziennie. Każda rozwiązuje konkretny problem.

Templater (szablony z logiką). Zwykłe szablony w Obsidian pozwalają wstawić gotowy tekst. Templater idzie dalej: szablony mogą automatycznie wstawiać datę, nazwę pliku, wyniki prostych operacji. Mam szablon dziennej notatki, który automatycznie wstawia datę, dzień tygodnia i przygotowaną strukturę, którą wcześnie zaplanowałem. Klikam jeden przycisk, dostaję gotową stronę. Codziennie.

Dataview (dynamiczne widoki). Moją ulubioną wtyczką jest Dataview. Traktuje vault jak bazę danych. Pamiętasz frontmatter z części 2? Te metadane na początku pliku: typ, status, projekt, data? Dataview pozwala na nich robić zapytania. Mogę napisać: “pokaż mi wszystkie notatki z projektem X, które mają status aktywny, posortowane po dacie”. I dostaję dynamiczną listę, która aktualizuje się sama. To jak arkusz kalkulacyjny, ale zamiast danych w komórkach mam powiązane notatki.

W praktyce wygląda to tak: mam jedną notatkę, która jest “dashboardem” projektu. Nie muszę jej aktualizować ręcznie. Dataview automatycznie wyciąga wszystkie powiązane notatki, zadania, statusy. Otwieram dashboard i widzę aktualny stan projektu. Bez klikania po folderach.

Tasks (zarządzanie zadaniami). Zadania w Markdown to checkboxy: - [ ] Zadzwonić do klienta. Wtyczka Tasks zbiera wszystkie takie checkboxy z całego vaulta i pokazuje je w jednym miejscu. Filtrujesz po dacie, priorytecie, projekcie. Mam dashboard z zadaniami na dziś, zaległymi i nadchodzącymi. Wszystko w jednym widoku, a zadania żyją w kontekście notatek, z których powstały.

Calendar i Periodic Notes (dziennik). Klikam datę w kalendarzu, otwiera się dzisiejsza notatka (tworzy się automatycznie z szablonu Templater). Prowadzę dziennik: co zrobiłem, jakie decyzje podjąłem, o czym myślę. Po miesiącu mam 30 notatek. Po kwartale 90. AI może je wszystkie przeczytać i wyciągnąć wzorce: na co tracę czas, co się powtarza, jakie decyzje podejmuję najczęściej.

QuickAdd (szybkie dodawanie). Jeden skrót klawiszowy i dodaję nową notatkę do wybranego folderu, z wybranym szablonem. Bez szukania, bez klikania. Pomysł na artykuł? Cmd+Shift+A, wpisuję tytuł, gotowe. Notatka utworzona we właściwym folderze, z właściwym szablonem, z dzisiejszą datą.

Mermaid (diagramy). Obsidian natywnie obsługuje diagramy Mermaid. Piszesz prosty kod tekstowy, a Obsidian rysuje diagram: flowchart, schemat organizacyjny, timeline. Dokumentuję w ten sposób procesy w firmie. Bloki kodu Mermaid to Markdown: AI je czyta, rozumie i może modyfikować. To jest wizualizacja wszystkich procesów bez Photoshopa czy Canvy.

Google Calendar (integracja z kalendarzem). Wtyczka wyświetla mój kalendarz Google bezpośrednio w Obsidian. Widzę spotkania obok notatek. Planowanie dnia w jednym oknie, bez przełączania się między aplikacjami.

Importer (migracja z innych narzędzi). Jeśli masz notatki w Notion, Evernote, Apple Notes, Google Keep, Roam Research czy Bear, ta wtyczka je zaimportuje. Jednym kliknięciem. Nie musisz ręcznie konwertować plików. To szczególnie przydatne na starcie, gdy przenosisz istniejącą wiedzę do nowego systemu.

Jak to wygląda w praktyce?

Mam vault z ponad 1400 notatkami w kilkunastu folderach. Notatki dotyczą: klientów, projektów, procesów firmowych, dokumentacji technicznej, notatek ze spotkań, strategii, kontekstu dla AI, zadań, dziennika i wiedzy, którą zbieram z różnych źródeł. Wszystko w jednym miejscu, połączone linkami, przeszukiwalne, z metadanymi.

Każdego dnia otwieram Obsidian i widzę:

  1. Dashboard z zadaniami na dziś. Co mam zrobić, co jest zaległe, co nadchodzi. Generowane automatycznie przez Dataview z zadań rozsianych po różnych notatkach.
  2. Dzienną notatkę. Tworzy się jednym kliknięciem, ze strukturą, którą sam zdefiniowałem. Wpisuję notatki ze spotkań, przemyślenia, decyzje.
  3. Dashboardy projektów. Każdy projekt ma swoją notatkę zbiorczą. Dataview automatycznie wyciąga powiązane zadania, dokumenty, statusy.

Klient pisze maila z pytaniem? Otwieram Obsidian, wpisujesz nazwę projektu w wyszukiwarkę, mam wszystko: historię, ustalenia, strategie, notatki ze spotkań. W sekundy, nie w minuty.

AI potrzebuje kontekstu o firmie? Wskazuję mu folder z notatkami. Model czyta pliki Markdown, rozumie strukturę (bo nagłówki, bo frontmatter, bo połączenia) i odpowiada z pełnym kontekstem. Nie muszę mu tłumaczyć od zera. System pamięta.

Wygląd

Obsidian można dostosować do siebie. Dosłownie. Kolory, układ paneli, rozmiar czcionki, motywy graficzne. Społeczność stworzyła dziesiątki motywów: ciemne, jasne, minimalistyczne, kolorowe. Instalujesz je tak samo jak wtyczki, jednym kliknięciem z poziomu aplikacji.

To nie jest kosmetyka. Narzędzie, w którym spędzasz kilka godzin dziennie, musi być wygodne. Jeśli wolisz ciemne tło, masz ciemne tło. Jeśli chcesz minimalistyczny interfejs bez rozpraszaczy, masz go. Nie jesteś skazany na wygląd, który ktoś zaprojektował za Ciebie.

Synchronizacja

Obsidian Sync to płatna usługa. Kosztuje kilkanaście dolarów miesięcznie. W zamian dostajesz szyfrowaną synchronizację end-to-end między wszystkimi urządzeniami. Mac, iPhone, iPad, komputer w biurze, komputer w domu.

Dla mnie to był argument rozstrzygający. Notatka zapisana na komputerze pojawia się na telefonie w ciągu sekund. Edytuję coś w drodze na spotkanie, wracam do biura i wszystko jest aktualne.

Czy można synchronizować bez Obsidian Sync? Tak. Przez iCloud, Dropbox, Google Drive. Ale te rozwiązania bywają problematyczne: konflikty plików, opóźnienia, brak obsługi na wszystkich platformach. Obsidian Sync działa niezawodnie i jest zaprojektowany specjalnie pod tę aplikację. Myślę, że warto ponieść ten koszt, bo w skali miesiąca jest on symboliczny.

A co z zespołem?

Obsidian to narzędzie dla jednej osoby. Tak przynajmniej było przez pierwsze lata. Jeden vault, jeden użytkownik, pliki na dysku.

Ale firma to często nie soloprojekt. Współpracuję z osobami, które często potrzebują dostępu do wybranych notatek: procesów, ustaleń, strategii. Nie do wszystkiego. Do konkretnych folderów.

Ja rozwiązuje to na dwa sposoby.

Pierwszy: wtyczka Relay.md. Pozwala udostępnić wybrane foldery z vaulta innym osobom. Nie cały vault. Konkretne foldery. Współpracownik dostaje dostęp do tego, co mu udostępnię, i może edytować te same pliki. Reszta vaulta pozostaje prywatna.

Drugi: rozszerzenia przez terminal (CLI). Mogę budować własne funkcje i udostępniać je zespołowi jako gotowe narzędzia. Członek zespołu uruchamia komendę i dostaje wynik. Nie musi rozumieć jak to działa pod spodem.

Temat pracy grupowej to wiedza na osobny artykuł w dalszej części cyklu. Tu ważna jest jedna rzecz: Obsidian nie zamyka Cię w pracy solo. Gdy Twój system rozwinie się do współpracy z innymi, będziesz mógł czerpać z tego maksimum korzyści.

Czego nie robi Obsidian?

Podobnie jak Markdown, Obsidian nie jest narzędziem do wszystkiego:

  1. Nie zastępuje arkuszy kalkulacyjnych. Do budżetów i analiz danych używam Google Sheets i Excela.
  2. Nie jest CRM-em. Do zarządzania relacjami z klientami (pipeline, szanse, kontakty) używam dedykowanego narzędzia CRM (w moim przypadku to Twenty CRM). Oczywiście można za pomocą wtyczek emulować funkcjonalność CRM-a, ale umówmy się, że są lepsze rozwiązania do tego celu.
  3. Nie jest narzędziem do projektowania. Grafiki, prezentacje, video to osobne funkcjonalności.
  4. Nie wysyła maili. Nie jest klientem poczty.

Obsidian robi jedną rzecz i robi ją dobrze: zarządza wiedzą tekstową. Notatki, dokumentacja, procesy, strategie, kontekst dla AI. W tej roli nie znalazłem nic lepszego.

Czego nauczyłeś się na tym etapie?

Narzędzie nie jest najważniejsze. Najważniejszy jest format (Markdown) i to, że pliki są Twoje (lokalne). Obsidian jest narzędziem, które ten format zamienia w coś użytecznego. Ale gdyby jutro pojawił się lepszy program, przeniesienie się to kwestia otwarcia folderu w nowym programie. Żadnej migracji, żadnego eksportu.

Wtyczki robią różnicę. Obsidian bez wtyczek to dobry edytor. Obsidian z Dataview, Templater i Tasks to centrum zarządzania firmą. Nie musisz instalować wszystkich na raz. Zacznij od podstaw, dodawaj nowe rozwiązania gdy poczujesz potrzebę.

Synchronizacja rozwiązuje problem, którego nie widać na starcie. Gdy masz 10 notatek, jest nieistotna. Gdy masz 100, zaczyna mieć znaczenie. Gdy masz 1000, jest niezbędna. Lepiej wdrożyć ją od razu niż przenosić dane później.

I najważniejsze: Obsidian to nie kolejne “fajne narzędzie”. To infrastruktura. Fundament, na którym postawimy cały system AI. Pliki Markdown w Obsidian staną się bazą wiedzy, z której AI będzie czerpać kontekst, szablony, procesy, historię. Wszystko co od tego momentu będziemy budować, opiera się na tym co masz teraz: folder z plikami, zarządzany w Obsidian.


Twój następny krok: zadanie na dzisiaj

Trzy rzeczy.

1. Zainstaluj Obsidian. Wejdź na obsidian.md i pobierz darmową wersję na swój system. Instalacja trwa minutę.

2. Otwórz swój folder jako vault. Po uruchomieniu Obsidian zapyta Cię, czy chcesz stworzyć nowy vault czy otworzyć istniejący folder. Wybierz “Open folder as vault” i wskaż folder, w którym trzymasz pliki z poprzednich części tego cyklu. Jeśli masz te dwa pliki (opis firmy z części 1 i profil w Markdown z części 2) w jednym folderze, wskaż ten folder. Jeśli jeszcze nie masz, stwórz nowy folder (np. “Moja-firma”), przenieś tam oba pliki i otwórz go w Obsidian.

3. Stwórz trzecią notatkę. Otwórz Obsidian, naciśnij Cmd+N (na Macu) lub Ctrl+N (na Windows) i stwórz nowy plik. Użyj tego polecenia i wyślij go do dowolnego modelu AI (Claude, ChatGPT, Gemini):

Jestem właścicielem firmy i buduję system zarządzania wiedzą w Obsidian. Mam już opis firmy i profil w Markdown. Teraz chcę stworzyć notatkę “moje procesy”, w której opiszę 5 najważniejszych powtarzalnych czynności w mojej firmie. Dla każdego procesu chcę: 1) nazwę procesu, 2) kto go wykonuje, 3) jak często, 4) jakie kroki obejmuje (krok po kroku), 5) co mnie w nim najbardziej irytuje lub zabiera za dużo czasu. Zadawaj pytania po jednym, czekaj na odpowiedź. Na końcu wygeneruj plik w Markdown z frontmatter (typ: dokumentacja, status: aktywny, created: dzisiejsza data) i nagłówkami H2 dla każdego procesu.

Zapisz odpowiedź jako trzeci plik w swoim vaultcie. Teraz masz trzy notatki: opis firmy, profil w Markdown i procesy. To fundament, na którym w kolejnych częściach zaczniemy budować prawdziwy system AI.


Zasoby

Jeśli chcesz zgłębić temat, zanim pojawi się kolejny artykuł:

  • Obsidian - obsidian.md - oficjalna strona, pobranie programu, dokumentacja
  • Obsidian Stats - https://www.obsidianstats.com/ - personalizuj dowolnie swój system
  • Nick Milo - “Linking Your Thinking” (YouTube) - jeden z najlepszych kanałów o zarządzaniu wiedzą w Obsidian. Praktycznie, bez zbędnej teorii

Ten artykuł jest częścią cyklu “Od zera do kompletnego systemu AI w kwartał”. Krok po kroku opisuję jak zbudowałem system AI do zarządzania firmą, żebyś mógł wdrożyć podobny u siebie. W następnej części: architektura folderów, czyli jak podzielić wiedzę żeby AI wiedziało gdzie czego szukać. Masz pytania? Napisz. Odpowiadam osobiście.

Żeby nie przegapić kolejnych części, zaobserwuj mój profil. Nowe artykuły publikuję regularnie.

Marcin Atamańczuk, Technologia w służbie życia, nie odwrotnie.

Biznes Stoika

Newsletter o prowadzeniu firmy zgodnie z wartościami. Raz w tygodniu przemyślenia o biznesie, stoicyzmie i narzędziach.

Najnowsze artykuły

Wszystkie artykuły

· 7 min czytania

7 Kroków do pustego koszyka

7 kroków do unikalnej przewagi w e-commerce. Przestań walczyć ceną i przyciągnij klientów dzięki strategiom, które naprawdę działają.

7 Kroków do pustego koszyka

· 6 min czytania

Co mówi klient kiedy nie słyszysz? – 7 głównych błędów w analityce sklepu internetowego

Co mówi klient, gdy nie słyszysz? 7 głównych błędów w analityce sklepu internetowego. Poznaj kluczowe wskazówki i popraw doświadczenia klientów. Sprawdź!

Co mówi klient kiedy nie słyszysz? – 7 głównych błędów w analityce sklepu internetowego

Dołącz do newslettera "Biznes Stoika"

Jak zachować spokój w chaosie marketingu? Jak podejmować odważne, ale mądre decyzje? Jak budować firmę, która jest źródłem dumy, a nie stresu?

Raz w tygodniu dzielę się refleksjami na temat prowadzenia biznesu w oparciu o praktyczną filozofię stoicką. Bez marketingowego żargonu. Tylko sprawdzone w boju wnioski, które pomagają prowadzić biznes (i życie) w zgodzie ze swoimi wartościami.

Napisz do mnie — chętnie pomogę.