Przejdź do treści

Od zera do systemu AI w kwartał. Część 1: Pliki tekstowe.

Opublikowano: · 8 min czytania

Przez trzy miesiące zbudowałem system AI do zarządzania firmą. W tym cyklu artykułów opiszę krok po kroku jak to zrobiłem, żebyś mógł to odtworzyć u siebie.

Rzemieślnik w ciemnej bibliotece, otoczony siecią połączonych dokumentów - ilustracja w stylu drzeworytu

Otwierasz ChatGPT (lub inny model językowy). Zadajesz pytanie. Dostajesz odpowiedź. Zamykasz okno. Wracasz do tego, co robiłeś wcześniej. Nic się nie zmienia.

Trzy miesiące temu tak wyglądał mój dzień. Dzisiaj wygląda zupełnie inaczej. Zbudowałem od zera system, w którym AI naprawdę pracuje w mojej firmie. Nie jako chatbot do pytań, ale jako zestaw narzędzi, które znają mój biznes, pamiętają ustalenia i wykonują konkretne zadania. Z moim nadzorem lub autonomicznie. W tym cyklu artykułów opiszę krok po kroku jak to zrobiłem, żebyś mógł to odtworzyć u siebie.

Ale najpierw o problemie, który pewnie znasz.

Co tydzień pojawia się nowy model AI. Nowa wersja. Nowa funkcja. Nowa obietnica.

GPT-5, Claude, Gemini, Llama, Mistral. Agenci, asystenci, skille, prompty. Każdy obiecuje, że zmieni sposób w jaki pracujesz. I pewnie każdy ma trochę racji. Na LinkedIn co drugi profil ma już w opisie “AI Expert”, choć pół roku temu ten sam człowiek był ekspertem od czegoś zupełnie innego. Modele językowe są po prostu narzędziem, z którego każdy może czerpać korzyści. Nikt nie ma monopolu na tajną wiedzę od AI.

Problem w tym, że większość z nas utknęła na tym samym etapie. Systemy się rozwijają, możliwości rosną, ale złożoność tematu jest na tyle duża, że przeciętny przedsiębiorca nie wie od czego zacząć.

Znam to, bo sam tam byłem jeszcze rok temu.

Miałem kilkuosobową firmę, 19 lat doświadczenia w biznesie i rosnącą frustrację, bo wiedziałem, że to może zmienić sposób pracy, ale nie umiałem tego wykorzystać.

Słowem narzędzia AI były wszędzie, a ja nie wiedziałem, jak z nich naprawdę skorzystać. Nie chodzi o “zadaj lepsze pytanie”. Chodzi o to, żeby AI faktycznie pracowało. Na co dzień. Na moich danych. Z moim kontekstem i zasadami.

Postanowiłem to zmienić. Nie czekając na idealne narzędzie. Nie szukając gotowego rozwiązania. Zacząłem budować własne.

Trzy miesiące później moja firma działa zupełnie inaczej niż kiedykolwiek wcześniej.

Mam system, w którym AI zna moją firmę, moje wartości, moich klientów i moje cele. Nie zaczynam każdej rozmowy od zera. Mam wirtualny zarząd: osobne “osoby” AI odpowiedzialne za finanse, marketing, sprzedaż, technologię. Każda z własną wiedzą i stylem pracy. AI pisze oferty w moim stylu, bo nauczyłem je jak komunikuję się z klientami. Analizuje dane sprzedażowe i podpowiada co zmienić. Automatyzacje obsługują kampanie reklamowe, CRM, content i dziesiątki powtarzalnych procesów.

Zbudowałem to sam. Bez zespołu programistów.

Nie jestem programistą. Z wykształcenia jestem fizykiem, z zawodu przedsiębiorcą. Nie piszę kodu na co dzień. Ale nauczyłem się korzystać z narzędzi, które dziś są dostępne dla każdego. I to jest chyba najważniejsza rzecz, jaką chcę powiedzieć na samym początku: nie musisz być programistą, żeby rozwiązywać złożone problemy. Musisz wiedzieć, czego chcesz, i umieć to opisać. Czasem trzeba poczytać dokumentację, poeksperymentować. Ale to nauka na bieżąco, nie studia informatyczne.

Jeszcze niedawno takie narzędzia były zarezerwowane dla wąskiej grupy wysoko opłacanych specjalistów. Dziś cena i możliwości nie stanowią bariery. I to jest w tym piękne.

Po co ten cykl?

Ten cykl to nie poradnik dla eksperta. To dokumentacja mojej drogi. Krok po kroku, od pustego folderu na dysku do działającego systemu. Opiszę co zrobiłem, co zadziałało, co było stratą czasu i co bym zrobił inaczej.

Piszę to z jednego powodu: żebyś mógł to odtworzyć u siebie (w jak najkrótszym czasie).

Każdy artykuł kończy się trzema rzeczami:

  1. Refleksją, czyli czego się nauczyłem na tym etapie
  2. Konkretnymi krokami, czyli co możesz zrobić już dzisiaj
  3. Gotową instrukcją do modelu AI, który pomoże Ci zbudować dany fragment systemu

Potrzebujesz komputera, jednego programu (darmowej aplikacji Obsidian) i dowolnego modelu AI (Claude, ChatGPT, Gemini czy lokalnego odpowiednika). Tyle. Pracuję na Macu i wszystko opisuję pod ten system. Przy odrobinie researchu odtworzysz to na Windowsie czy Linuxie.

Plan

Cykl składa się z sześciu bloków:

Fundament (artykuły 1-4). Dlaczego pliki tekstowe, czym jest Obsidian, jak podzielić wiedzę na foldery, żeby AI wiedziało gdzie czego szukać.

Pierwsze AI (artykuły 5-10). Jak podłączyć model do swojej wiedzy, jak opisać firmę tak żeby AI ją rozumiało, jak zbudować wirtualny zarząd i radę doradców. I jak to wygląda od kuchni.

Pamięć i wiedza (artykuły 11-16). Jak nauczyć model LLM “pamiętać”, jak automatycznie zbierać wiedzę, jak przeszukiwać setki notatek w sekundy, jak budować umiejętności AI. Jak wygląda mój dzień pracy.

Automatyzacje (artykuły 17-21). Jak zastąpić drogie abonamenty, jak zbudować pierwsze automatyzacje, jak podłączyć AI do prawdziwych narzędzi, jak tworzyć własne narzędzia w kilka godzin.

Bezpieczeństwo (artykuły 22-23). Jak chronić dane, kiedy AI wie o Twojej firmie coraz więcej. Jak nauczyć system pilnować wartości Twoich i Twojej firmy.

Efekty i refleksja (artykuły 24-26). Co się zmieniło po kwartale. Cyfrowy bliźniak. Co bym zrobił inaczej. Od czego zacząć, jeśli chcesz to zrobić.

Efekt? System, w którym masz wsparcie AI w każdym aspekcie prowadzenia firmy. Marketing, sprzedaż, finanse, HR, operacje, strategia. Nie musisz do tego wszystkiego zatrudniać nowych pracowników ani kupować osobnych narzędzi. Budujesz jedno miejsce, które rośnie razem z Twoim biznesem.

Oczywiście, powyższy plan może się trochę zmienić pod wpływem Twoich pytań i uwag, do których bardzo zachęcam. Ten cykl jest też dla mnie sposobem na ustrukturyzowanie własnej wiedzy i doświadczeń z ostatnich miesięcy.

Od czego zacząć?

Zacząłem od plików tekstowych.

To brzmi prymitywnie. Wiem. Ale jest w tym logika, o której napiszę szczegółowo w kolejnym artykule. Na razie tylko tyle: cały mój system opiera się na zwykłych plikach tekstowych w formacie Markdown. To pliki, które otworzysz w dowolnym programie. Notatnik na Windows, TextEdit na Macu, cokolwiek. Nie potrzebujesz specjalnego oprogramowania, żeby je przeczytać.

Format Markdown istnieje od ponad 20 lat. Będzie działał za 50. Plik z rozszerzeniem .md, który zapiszesz dzisiaj, otworzysz na dowolnym komputerze za dekadę. Spróbuj to samo powiedzieć o formacie Notion albo o historii rozmów w ChatGPT.

Co z tego wynika w praktyce?

Po pierwsze, modele językowe natywnie czytają i piszą w Markdown. To ich naturalny język. Nie muszą dekodować PDF-ów, nie muszą parsować Exceli. Dostajesz czysty tekst i od razu pracujesz. Zero narzutu.

Po drugie, niezależność. Mój cały system waży obecnie około 3 GB. Mogę go zgrać na pendrive i przenieść na dowolny komputer z systemem macOS w pół godziny. Mogę zmienić narzędzie do zarządzania notatkami w jeden dzień. Dziś pracuję na Obsidianie. Jeśli za rok pojawi się coś lepszego, przenoszę folder i działam dalej. Żadnego eksportu, żadnej konwersji, żadnych utraconych danych.

Po trzecie, to Twoja własność. Pliki leżą na Twoim dysku, nie na czyimś serwerze. Nikt nie podniesie Ci ceny, nie zmieni warunków, nie zamknie usługi. Google Reader, Twitter API, dziesiątki innych serwisów, które zniknęły i zabrały ze sobą dane użytkowników. Z plikami tekstowymi to się nie stanie.

O szczegółach formatu Markdown i o tym jak zacząć go używać opowiem w kolejnym artykule.


Czego nauczyłeś się na tym etapie?

Największą barierą nie jest technologia. Jest nią przekonanie, że “to nie dla mnie” albo “to za trudne”. Tak naprawdę najtrudniejszy jest pierwszy krok: decyzja, że przestajesz tylko rozmawiać z AI i zaczynasz budować system. Im szybciej to zrozumiesz, tym szybciej znajdziesz się w miejscu, w którym ja jestem dzisiaj.

Moje podejście nie jest jedynym słusznym. Tak samo jak nie ma jednej drogi, która prowadzi do celu. Każdy ma trochę inny rodzaj pracy, inną branżę, inną skalę. Ale core biznesu jest w każdej firmie podobny. Każdy potrzebuje:

  • zaplanować marketing i dotrzeć do klientów
  • ułożyć proces sprzedażowy
  • analizować przychody, wydatki, tworzyć budżety
  • zarządzać procesami i automatyzować powtarzalne czynności
  • budować i utrzymywać relacje z klientami
  • podejmować decyzje oparte na danych, nie na przeczuciach

I do każdego z tych obszarów da się zbudować wsparcie AI (a dokładnie modeli językowych). O tym będzie ten cykl.


Twój następny krok - zadanie na dzisiaj

Zanim przejdziesz do kolejnego artykułu, zrób jedno. Otwórz dowolny model AI (ChatGPT, Claude, Gemini) i wklej ten prompt:

Jestem właścicielem firmy. Pomóż mi opisać ją w 12 punktach, które potem posłużą jako kontekst dla asystenta AI. Zadawaj mi pytania po jednym i czekaj na odpowiedź zanim przejdziesz do następnego. Potrzebuję: 1) czym się zajmuję i jakie usługi/produkty oferuję, 2) ilu mam pracowników i jak wygląda struktura firmy, 3) kim są moi klienci (branża, wielkość, stanowisko osoby decyzyjnej), 4) jakie narzędzia używam codziennie do pracy, 5) co zajmuje mi najwięcej czasu w ciągu dnia, 6) co mnie najbardziej frustruje w codziennej pracy, 7) jakie mam cele na najbliższy kwartał, 8) jakie wartości są dla mnie ważne w biznesie i czym się kieruję, 9) czego NIE chcę robić w swojej firmie i jakie mam granice, 10) jak komunikuję się z klientami (formalnie czy swobodnie, na Ty czy per Pan, krótko czy szczegółowo), 11) czym moja firma wyróżnia się na tle konkurencji, 12) gdybym miał idealnego asystenta, co powinien wiedzieć o mojej firmie żeby dobrze pracować. Na końcu zbierz wszystkie odpowiedzi w jeden spójny dokument w formacie Markdown, gotowy do zapisania jako plik .md.

Zapisz odpowiedź. Będziemy ją rozwijać w kolejnych częściach naszego cyklu.


Zasoby

Jeśli chcesz zgłębić temat, zanim pojawi się kolejny artykuł:

  • Andrej Karpathy - “Intro to Large Language Models” (YouTube, 1h) - najlepsze wprowadzenie do tego jak działają modele językowe, od byłego szefa AI w Tesli
  • Tiago Forte - “Zbuduj swój Drugi Mózg” (książka) - metodologia zarządzania wiedzą osobistą, na której częściowo oparłem swój system
  • Simon Willison - blog simonwillison.net - praktyczne zastosowania AI, bez hype’u, z kodem i przykładami (bardziej dla osób technicznych, ale też warto od czasu do czasu sprawdzić)

Ten artykuł jest częścią cyklu “Od zera do kompletnego systemu AI w kwartał”. Krok po kroku opisuję jak zbudowałem system AI do zarządzania firmą, żebyś mógł wdrożyć podobny u siebie. Masz pytania? Napisz. Odpowiadam osobiście.

Żeby nie przegapić kolejnych części, zaobserwuj mój profil. Nowe artykuły publikuję regularnie.

Marcin Atamańczuk, Technologia w służbie życia, nie odwrotnie.

Biznes Stoika

Newsletter o prowadzeniu firmy zgodnie z wartościami. Raz w tygodniu przemyślenia o biznesie, stoicyzmie i narzędziach.

Najnowsze artykuły

Wszystkie artykuły

· 7 min czytania

7 Kroków do pustego koszyka

7 kroków do unikalnej przewagi w e-commerce. Przestań walczyć ceną i przyciągnij klientów dzięki strategiom, które naprawdę działają.

7 Kroków do pustego koszyka

· 6 min czytania

Co mówi klient kiedy nie słyszysz? – 7 głównych błędów w analityce sklepu internetowego

Co mówi klient, gdy nie słyszysz? 7 głównych błędów w analityce sklepu internetowego. Poznaj kluczowe wskazówki i popraw doświadczenia klientów. Sprawdź!

Co mówi klient kiedy nie słyszysz? – 7 głównych błędów w analityce sklepu internetowego

Dołącz do newslettera "Biznes Stoika"

Jak zachować spokój w chaosie marketingu? Jak podejmować odważne, ale mądre decyzje? Jak budować firmę, która jest źródłem dumy, a nie stresu?

Raz w tygodniu dzielę się refleksjami na temat prowadzenia biznesu w oparciu o praktyczną filozofię stoicką. Bez marketingowego żargonu. Tylko sprawdzone w boju wnioski, które pomagają prowadzić biznes (i życie) w zgodzie ze swoimi wartościami.

Napisz do mnie — chętnie pomogę.